Gdy już skończyłam prawie wszystkie moje obowiązki dochodziła godzina 16.00. Lux z Harrym poszli na górę, nie wiedziałam po co więc weszłam do jej pokoiku i ujrzałam małą zasypiającą blondynkę i Hazze przy jej łóżeczku który śpiewał jej kołysanki.
-Przepraszam -szepnęłam i już miałam wyjść z pokoju kiedy Hazz mnie zawołał :
-Nie idź, choć.
Doszłam do łóżeczka, mała Lux już spała.Otuliłam ją kocykiem po czym spojrzałam na Harry'ego który cały czas mi się przyglądał. Spotkałam się z nim wzrokiem co bardzo go spłoszyło bo cały się zarumienił.
-Czy ja dobrze widzę że Harry się zarumienił?
-Wcale nie -powiedział zakrywając rękoma twarz.
-Oj Hazza, nie ma czego się wstydzić. Wyglądasz jak taki słit* ziemniak.
-Bardzo śmieszne!
-No bo jest -powiedziałam wychodząc z pokoju.
-Harry!
-Spoko nic nie widziałem -powiedział podnosząc dłonie do góry, dzięki czemu mi ulżyło -Ale ładnie tańczysz.
-Har.. kurwa! -przeklęłam pod nosem.
Spłoszona postanowiłam szybko umyć okna bo tylko to mi zostało i ubrać się w pozostałe mi rzeczy. Gdy skończyłam dane czynności była 19.00. Jeszcze trzy godziny męki. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi, więc poszłam otworzyć drzwi. Była taka mała nadzieja że będzie to Louise i będę mogła iść do domu. Otworzyłam drzwi a moim oczom ukazało się czterech chłopaków. Mulat, dwóch brunetów i blondyn.
-Dzień dobry -powiedział zdziwiony chłopak z grzywką.
-Nie taki dobry. Coś konkretnego? -spytałam zirytowana.
-No, my przyszliśmy do Lux i Harry'ego, o ile nie pomyliliśmy adresów -dołączył blondyn.
-Harry idioto, ktoś do ciebie! -krzyknęłam po czym po kolei zaczęłam -przyglądać się chłopakom stojącym przed drzwiami.
-O cześć chłopaki, wejdźcie.
Harry z kolegami poszli do salonu, ja też bo chciałam zabrać z tam tond smartfona.
-Julia może zrobisz nam herbaty? -spytał loczek.
-A może nie.
-Choć na chwilę -powiedział chłopak po czym zabrał mnie do kuchni -Czy ty na prawdę nie możesz zrobić nam tej jebanej herbaty?
-Nie będę ci usługiwać.
-Nie wiem czy zauważyłaś ale po to zostałaś zatrudniona.
-Ale jak widzisz nie mam tutaj napisane ,,Usługiwać zapatrzonym w sobie egoistą"!
-Teraz już tak -oznajmił brunet dopisując ten punkt na kartce.
-Jesteś chamem.
-Seksownym chamem -powiedział przybliżając się do mnie tak że jedyne centymetry zostały pomiędzy naszymi twarzami. A ponieważ był wyższy o dobre dziesięć centymetrów patrzył na mnie z dołu. W ostatniej chwili się wyrwałam i szepnęłam:
-Proszę idź stąd.
chłopak zrobił to o co prosiłam a ja w spokoju zaparzyłam herbatę. Akurat gdy miałam wejść do pokoju usłyszałam bardzo ciekawy temat.-Nie zła dupa z tej Julki.
-Przeleciałeś ją już?
Gdy usłyszałam ostatnie zdanie nie mogłam się opanować, weszłam do pokoju rzuciłam tace z napojem na stół i wybiegłam na górę do łazienki. Postanowiłam siedzieć tam do 22.00 a potem szybko iść do domu.
***
Cześć misie :* Mam nadzieje że wam się rozdział podobał :) Następny jutro lub w czwartek <3
Komentujcie !

Boski rozdział nie mogę się doczekać następnego :* /c.
OdpowiedzUsuńzycie1milosc1chlopakow5.bloog.pl
zajebistyy pisz dalej *-*
OdpowiedzUsuńSuuper rozdział dodawaj szybko następny :D
OdpowiedzUsuń